sobota, 29 marca 2014

Shinigami no Ballad

Tłumaczenie tytułu: Ballada Boga Śmierci

Anime zostało wydane w 2005 roku, więc nie jest już najnowsze. Jednak warto o nim wspomnieć, ponieważ niesie za sobą ciekawe przesłanie.
Właściwie nie mam do czego się przyczepić, mimo, że jest to dość krótka seria (6x25 minut) warto ją zobaczyć.

Opening i ending nie jest w prawdzie jakimś tam arcydziełem, ale jest bardzo klimatyczny, wykonawczynie mają bardzo czysty głos i trzymają melodię.

Tła mogą się wydawać nie dopracowane, ale nie zwracałam na nie specjalnej uwagi. Większość czasu przyglądałam się płynnym animacją.

Są tak samo śliczne i dopracowane jak kreska (oczywiście jak na rok 2005).

Fabuła nie jest zbyt skomplikowana. Obraca się dookoła shinigami, Momo, oraz jej kota, Daniela.
Daniel ma głowę na karku i do wszystkiego podchodzi z dystansem, natomiast Momo jest okropną beksą.
Gdy tylko ma kogoś odesłać od razu zaczyna płakać, za bardzo się tym wszystkim wzrusza i angażuje w historię każdej nowej postaci. Pragnie pomóc wszystkim, nawet żywym którym zgodnie z regulaminem pomagać nie powinna.
W każdym odcinku poznajemy nowe postacie, osoby które nie mogą pogodzić się ze stratą kogoś bliskiego, niedoszłych samobójców i tym podobnych.
Momo pomaga im przejść do życia codziennego i pogodzić się z losem.

To właściwie wszystko co można napisać, gdybym napisała coś więcej zdradziłabym wszystko i oglądanie nie miałoby sensu.

Według mnie jest to godna polecenia seria. Niesie ze sobą prosty i wyraźnie zarysowany przekaz.
"Życie toczy się dalej
Trzymaj gardę i idź do przodu"

~Żmijka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz