Gosick był pierwszym anime detektywistycznym, które obejrzałam, dlatego też je recenzuję. Dzięki niemu też zaczęłam interesować się tą konkretną kategorią. Niektórych może nudzić, lecz w moim przypadku głowa pracowała na pełnych obrotach non-stop.
Seria liczy sobie 24 odcinki, po 25 minut. Zawiera 13 powieści publikowanych przez autora od grudnia 2003 r. do lipca 2011 roku.
Muzyka podobała mi się. Opening dodawał wesołości, a tajemnicze endingi zachęcały do oglądania dalszych odcinków. Osobiście, bardziej polubiłam pierwszy ending. Wykonawcy trzymali melodię i widać, że się starali. Wstawki z języka angielskiego w 1st ending - choć są także w wielu innych anime - urzekły mnie.
Kreska była dosyć prosta. Wielkie oczy, małe usta i kropka zamiast nosa. Na początku lekko razi, ale po jakimś czasie przyzwyczaja się do niej, a nawet zaczyna lubić. Tła były dopracowane, ale mnogość roślin może wydawać się rozmyta. Na szczególną uwagę zasługują wszechobecne falbanki w stroju głównej bohaterki i to, że w ogóle zmieniała ubrania.
Bohaterowie różnili się od siebie, jednak nie reprezentowali wyjątkowo odmiennych charakterów. Główna bohaterka, pomimo swojej mądrości, często zachowywała się wyjątkowo dziecinnie. Po jakimś czasie (niestety wyjątkowo długim) poznajemy ich dokładniej. Głowna para dojrzała podczas trwania serii i widać to po nich.
Wszystko dzieje się w fikcyjnym europejskim mieście - Saubure. Głównymi postaciami są Victorique - "Złota wróżka z biblioteki", lub "Szary Wilk" i Kujo Kazuya, zwany również "Czarnym Żniwiarzem"
Kujo jest uczniem z wymiany - pochodzi z Japonii. Trafił do wielkiej szkoły, której uczniowie wyjątkowo lubili straszne historie. Tak też zyskał swoje przezwisko.
W bibliotece poznaje tajemniczą dziewczynę - Victorique. Jest wobec niego nieufna, ale chłopak szybko się do niej przywiązuje. Wkrótce dowiaduje się również o jej niezwykłych umiejętnościach detektywistycznych.
Niedługo potem zostają wciągnięci w zagadkę statku Queen Berry. Tam wieź pomiędzy nimi pogłębia się jeszcze bardziej. Brat Victoriqe wciąga głównych bohaterów w więcej takich zdarzeń...
Podczas oglądania serii poznajemy historię Victorique i zaczynamy rozumieć jej dosyć oschły charakter. Reszta bohaterów nie rozwija się tak, jak ona.
Anime bardzo mi się podobało i w ogóle mnie nie nudziło. Polecam głównie widowni żeńskiej, chociaż chłopak też mógłby to obejrzeć. Gdybym miała je ocenić, to dałabym 9,5/10
Jeszcze raz polecam :)
.jpg)
Mnie osobiście zirytowało przestawianie dat...
OdpowiedzUsuńA ja się nie znam i nie wiedziałam, czy dana data jest przestawiona ^^
Usuń