niedziela, 4 maja 2014

Another

*Zapraszam wszystkie NORMALNE osoby do zostania recenzentami*


Po polsku można różnie tłumaczyć ten tytuł, zostańmy jednak przy "Następny", co jest też dosłownym tłumaczeniem znaków urzytych do zapisu.

25 lat temu uczeń Północnego Gimnazjum Yomiyamy zginął w tragicznym wypadku. Jednak uczniowie i ich nauczyciel w dalszym ciągu zachowywali się tak jakby on ciągle tam był, jakby nigdy nic złego go nie spotkało, co dziwniejsze uczeń ten wyszedł nawet na zdjęciu klasowym... tak właśnie rozpoczyna się historia klątwy trzeciej klasy.

Dokładnie 25 lat później do trzeciej klasy trafia nowy uczeń. Nie ma on zielonego pojęcia o całej sprawie. Zanim Sakakibara trafia do przeklętej klasy uczniowie idąc śladami swoich poprzedników wybrali "martwego ucznia", a konkretnie uczennicę, Misaki Mei. Dla dobra innych traktują ją jak powietrze, udają, że Misaki nigdy nie istniała i nie istnieje.

Sakakibara nie jest tego świadomy, zaczyna rozmawiać z Misaki i tym samym rozpoczna działanie klątwy, uczniowie i nauczyciele oraz wszyscy powiązani z trzecią klasą zaczynają ginąć w tragicznych wypadkach.
Jedynym sposobem na zatrzymanie śmiercionośnej klątwy jest zabicie prawdziwego martwego ucznia, którego tożsamość do samego końca pozostanie zagadką.

Mogę tylko powiedzieć, że chyba nikt nie spodziewał się takiego zakończenia.

Bohaterami naszej opowieści są uczniowie klasy trzeciej i kilku powiązanych z nimi dorosłych. Najciekawszą osobą jest Misaki Mei, dziewczyna ciężko doświadczona przez los, o czym można się dowiedzieć z odcinka zerowego.
Sakakibara również nigdy nie miał łatwo. Jednak mimo to jest skończonym optymistą.
Inni bohaterowie pokazani są tylko jednostronnie, ale z tych bohaterów najbardziej spodobała mi się chłodna Akazawa, przewodnicząca od środków zapobiegawczych.

Kreska, tła i animacje na wysokim poziomie, nikt nie oszczędzał sobie na tym aspekcie "Another", jednak było coś co mi się nie spodobało, w anime nigdy nie zostały pokazane sceny śmierci, nie w sposób dokładny. Mamy tylko jakieś urywki i widok zwłok, a czasami nawet tego nie widać.
Dla części widowni do duży plus, ale nie dla mnie.

Nigdy nie zwracam uwagi na muzykę którą można usłyszeć w środku anime, chyba, że jest to naprawdę ciekawa nuta, ale tu jej nie ma. Ending'u nigdy nie wysłuchałam do końca, ale za to opening w wykonaniu Ali Project był jednym najlepszych jakie w życiu widziałam i słyszałam, idealnie oddawał klimat całej serii.

Moja ogólna opinia o całości? Genialne anime, dla wszystkich horroro maniaków...

PS.
Wracam do recenzowania horrorów, przede mną jesze kilka, ale czekam na wasze propozycje.

1 komentarz: