Cykady już wkrótce, sierpień jest już tak blisko :-)
"Gdy Cykady Zapłaczą"
Nie martwcie się, to tylko wygląda tak słodko, że po pierwszym odcinku wszystkim wydawało się, iż to komedia, jednak jest to jeden z najbrutalniejszych horrorów jakie moje oczęta miały szansę oglądać.
Upalny sierpień, mała spokojna wieś do której nie tak dawno temu sprowdził się młody chłopak wraz z swoimi rodzicami, Kouichii Maebara. Poznaje on grupkę dziewczyn tworzących pewnego rodzaju klub "rywalizacji", wciągają one chłopaka w wir typowego, szkolnego życia. Wspólnie psocą, bawią się i mimi różnego wieku, wszyscy chodzą do tej samej klasy, ponieważ w szkole jest zbyt mała ilość uczniów by wszyscy mogli mieć osobne zajęcia.
Czas leci na zabawie bardzo szybko, wielkimi krokami zbliża się jedno z największych świąt Himanizawy, mianowicie festiwal Watanagashi. Wydaje się, że jest to jeden z wielu typowych dla Japonii letnich festiwali, jednak to święto jest odrobinę inne.
Tego dnia wszyscy mieszkańcy wioski wrzucają do rzeki fragmenty starych materiałów, w ten sposób dziękują wielkiemu Oyashiro-samie oraz proszą go o dalszą opiekę nad wioską, istnieje jednak swoista klątwa dotycząca tego święta, w noc festiwalu jedna osoba umiera, a druga zostaja "zabrana przez demony".
Oczywiście nasz bohater zupełnie nie wieży w takie "brednie" i nawet nie wie jak bardzo się myli...
Wkrótce jego przyjaciółki zmieniają się radykalnie, wszystkie okazują się być opętane przez demony z bagien. Kiedy spora część postaci jest już zamordowana w brutalny sposób historia zatacza koło, nagle znów wracamy do Himanizawy sprzed festiwalu i tak w kółko, aż do...
No właśnie, żeby dowiedzieć się jak cała historia się kończy trzeba obejrzeć wszystkie sezony i odcinki specjalne, to znaczy Higurashi no Naku Koro Ni, Higurashi no Naku Koro Ni Kai, Higurashi no Naku Koro Ni Rei, Higurashi no Naku Koro Ni Kaku oraz dla desperatów Higurashi no Naku Koro Ni Kira.
Zabawy z tym anime jest naprawdę sporo, po każdym resecie możemy oglądać odrobine inną wersje wcześniejszych zdarzeń. Oglądając Higu jesteśmy ciągle zmuszani do myślenie, nasza wyobraźnia podsuwa nam coraz to nowsze zakończenia.
Anime odniosło tak ogromny sukces ze względu na nagły skok z komedi-haremówki w brutalną jadkę.
Sprzeciwstawiło się fundamentelnym zasadą naszej moralności, w pewnym sensie jest to ukazanie brutalnej natury człowieka. W sytuacji zagrożenia życia twoi przyjaciele są tylko przeszkodami. Jest to ogromne wynaturzenie, ot, tak po prostu zabijasz, bez żadnych racjonalnych przyczyn.
Myślę, że opis bohaterów i całej reszty jest już zbędny, ponieważ ich obraz jest tak pełny i dopracowany, że po prostu nie da się tego opisać.
Każdy jest inną, barwną i złożoną postacią z przerażająco ludzkim charakterem.
Całość uważam za prawdziwy majstersztyk, dzieło godne Oskara.
Polecam, zwłaszcza nieocenzurowaną wersję, wszystkim faną horrorów, kryminałów, komedii, ecchi oraz wszelkim "twardo-żołądkowcą".
Zobaczycie jak to przyjemnie bać się odgłosu letnich cykad :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz