sobota, 3 maja 2014

Sword Art Online

Kochani... NABÓR...

Tłumaczenie tytułu: Internetowe dzieło miecza


Ach... Obejrzałam je z powodu mojej miłości do gier wszelakich i dla wyluzowania się... Ale nie spodziewałam się tak fajnej serii.
Mangę wydano we wrześniu 2010 roku. Premierowa emisja anime na - przykładowym - kanale Tokyo MX miała miejsce w 2012 roku. Reżyserowane przez Tomohiko Itoo, zyskało dużą sławę i w Polsce.

Muzyka była w klimatach techno, czyli niezbyt moich. Jednak muszę przyznać, że po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do niej i polubiłam ją. Opening bardziej podobał mi się od endingu, ale mówiąc szczerze, zaczęłam ich słuchać dosyć późno...

Kreska z początku nie przypadła mi do gustu. Jednak moje ludzkie oczy - podobnie jak z muzyką - po jakimś czasie przyzwyczaiły się do niej i ją polubiły.
Tła były nawet trudne do narysowania, ale wyszły przepiękne. Charakter miejsc w jakich przebywali bohaterowie non-stop się zmieniał, co dodatkowo musiało być problemem. Moim zdaniem jednak to zrobili na zdecydowany plus.

Postacie, postacie, postacie... Jak tu opisać postacie, skoro to gra..? No cóż, spróbujemy.
SAO jest kolejnym anime bogatym w bohaterów, jednak na pewno nie ma problemu w wyłapaniu głównego z nich, a raczej "głównych". Mieli bardzo ciekawe charaktery. Jednak ciężko ich opisać... No cóż, sami się dowiecie oglądając.

Wszystko zaczyna się, kiedy Kirigaya Kazuto (główny bohater) rozpoczyna grę Sword Art Online. Ponieważ wcześniej był jej beta testerem, uważa, że wszystko powinno być w porządku. Jednak nie jest tak, jak mu się wydawało...
Z gry nie dało się wylogować, przez co wszyscy gracze zostali uwięzieni. Jedynym sposobem na powrót do normalnego świata jest przejście całej gry. Czy uwięzionym graczom uda się wydostać? Tego się dowiemy oglądając...

Moim zdaniem powinni podzielić pierwszy sezon na dwa, ponieważ od 14-go odcinka zaczyna się inna gra. Jednak to wymysł autora, nic mi do tego.

Seria mi się podobała, nie nudziłam się nią na pewno. Jednak nie nadaje się zbytnio dla osób nie obeznanych z grami, ponieważ używają tam terminów typowych dla MMO RPG.
Dla moich growych braci i sióstr jeszcze raz zdecydowanie polecam!

2 komentarze:

  1. Nie ma słowa "fajne"! A to ty sprawdzasz moje wypociny.... :-)

    OdpowiedzUsuń